Metoda Wima Hofa a badania naukowe fMRI TK
Metoda Wima Hofa

Mózg ponad ciałem – Metoda Wima Hofa a badania naukowe

27 Udostępnień

Mózg ponad ciałem – badanie nad świadomą regulacją funkcji autonomicznych podczas ekspozycji na zimno (ang. Brain over Body – A study of willful regulation of autonomic function during cold exposure).

Wow! Cóż za kontrowersyjny tytuł jak na badanie naukowe opublikowane niedawno bo 10 lutego  na łamach NeuroImage – recenzowanego czasopisma naukowego poświęconego badaniom nad funkcjonalnym neuroobrazowaniem i mapowaniem ludzkiego mózgu. Przecież autonomiczny układ nerwowy jest autonomiczny. Samoistny. Niezależny. Jak to go tak ujarzmiać… i to własną wolą? Ot tak?! Cholera, Wim, nie kłamałeś, że najwyższy czas na poprawę podręczników akademickich.

Metoda Wima Hofa a badania naukowe – streszczenie artykułu

Analiza funkcjonalnym rezonansem magnetycznym wskazuje na nieprzewidywaną aktywację istoty szarej okołowodociągowej (PAG) w trakcie praktyki Metody Wima Hofa. W dużym skrócie odpowiada za odpowiedź przeciwbólową na intensywny ból. Zimny bodziec zmobilizował do działania również obszary korowe wyższego rzędu odpowiedzialne za samoświadomość, percepcję, planowanie czy utrzymanie uwagi nawet w obliczu silnych zewnętrznych bodźców jak użyte tutaj zimno.

Banalnie prosta technika oddechowa opracowana przez Wima (tutaj możesz o niej poczytać: Metody Wima Hofa – Podstawy) poskutkowała zwiększonym unerwieniem układu nerwowego współczulnego (odpowiedzialnego za reakcję walcz lub uciekaj) oraz większym zapotrzebowaniem na glukozę mięśni międzyżebrowych, pełniących znaczną rolę w oddychaniu. Ciepło wygenerowane podczas pracy mięśni międzyżebrowych ogrzewało krew w pęcherzykach płucnych skąd rozpraszane było po całym ciele.

Co mnie zaskoczyło, poziom aktywacji brunatnej tkanki tłuszczowej (ang. brown adipose tissue, BAT) w odpowiedzi na zimno był nieznaczący. Ba, BAT niektórych badanych był silniej aktywowany aniżeli Wima.

Naukowcy stwierdzają: wyniki dostarczają przekonujących dowodów na pierwszeństwo mózgu (ośrodkowego układu nerwowego) ponad ciałem w Metodzie Wima Hofa.

Świadoma regulacja temperatury skóry – a poprzez to temperatury ciała – nawet podczas ekspozycji na zimno, jest niezwykłym, niespotykanym zjawiskiem mogącym tłumaczyć jego (Wima) odporność na odmrożenia. – Otto Muzik, jeden z prowadzących projekt naukowców.

Badania wykonane na tak wybitnej jednostce, regularnie obcującej z zimnem już dobrych kilka dekad dopiero pokazują jak wspaniale oddech i medytacja uzupełniają zdolności ciała do wytrzymywania często ekstremalnie niskich temperatur. Jednak autonomiczny układ nerwowy to nie tylko odpowiedź na zimno.

autonomiczny układ nerwowy

Ależ mamy pole do popisu : )

Rola autonomicznej części układu nerwowego, czyli czynności wykonywane bez udziału naszej świadomości:

  • zwężanie i rozszerzanie naczyń krwionośnych,
  • siłę i częstotliwość pracy serca, co przekłada się na ciśnienie krwi,
  • częstotliwość i ilość pobieranego powietrza podczas oddychania,
  • ruchy perystaltyczne jelit i sprawność gruczołów trawiennych,
  • mechanizmy naprawcze organizmu,
  • podniecenie seksualne,
  • utrzymanie ciąży i pobudzenie porodu,
  • ilość i częstość oddawania moczu.

Z Metodą Wima Hofa naukowcy wiążą nadzieję w leczeniu licznych klinicznych przypadków. Wyobraź sobie na jak wiele sfer życia może oddziaływać codzienna praktyka arcyprostej Metody Wima Hofa. Dlaczego nie spróbujesz? Nic nie można stracić, w końcu to darmowa metoda. : )

Metoda Wima Hofa a badania naukowe fMRI

OK, idziemy dalej. Metoda Wima Hofa a badania naukowe w szczegółach

Badani byli wprowadzani w stan łagodnej hipotermii, a dokładniej: Wim razem z grupą kontrolną (10 kobiet i 10 mężczyzn) zostali poddani kontroli temperatury skóry w okolicy żebrowej, czyli w okolicy płucnych naczyń krwionośnych dobrze oddających rzeczywistą temperaturę wewnętrzną ciała. Grupie kontrolnej odpowiada niebieski kolor, Wimowi natomiast czerwony na poniższym wykresie1.

Uczestnicy zostali poddani 25 minutowemu badaniu podzielonemu na 5 etapów. Ubrani w kombinezon dostarczający na przemian co 5 minut neutralną wodę (31-34°C) oraz zimną (15-17°C) mieli za zadanie nic nie robić, jedynie leżeć i ewentualnie raportować w przypadku pierwszych oznak pojawienia się drżeniowej termogenezy. Wim był poinstruowany o nie stosowanie swojej metody podczas tej fazy badania. Ciała zarówno grupy kontrolnej jak i Człowieka Lodu jednakowo się ochładzały.

Metoda Wima Hofa a badania naukowe

Kolejnym etapem, następnego dnia, było powtórzenie testu z zastosowaniem Metody Wima Hofa ograniczony niestety jedynie do Wima. Ten etap obrazują czerwona kropki, ułożone w niemal prostą linię. Mózg ponad ciałem. Ćwiczenia oddechowe wykonane przed badaniem połączone z medytacją podczas, byciem tu i teraz z zimnem pozwoliły Icemanowi utrzymać temperaturę ciała na stałym poziomie niezależnie od temperatury wody.

Szkoda, że pozostali uczestnicy nie zostali przeszkoleni z podstaw metody i przebadani. Zdaje się jednak, obserwując setki ludzi wchodzących co roku w samych spodenkach na Śnieżkę, a nie mających wcześniej zbytnio kontaktu z zimnem, i inne góry całej kuli ziemskiej, że podstawy tej wspaniałej metody pozwalają w stosunkowo krótkim czasie na zbliżenie się do wyników samego Wima Hofa.

Znaczenie brunatnej tkanki tłuszczowej w WHM

Okazuje się, że ta specyficzna tkanka wcale nie musi odgrywać tak znacznej roli w mroźnych warunkach jak się jej do tej pory przypisywało. Co ciekawe, ilość brunatnej tkanki tłuszczowej (BAT) aktywowanej przez zimno u Wima wynosiła zaledwie 25 gramów. Wydawało by się, że mistrzu przez te wszystkie lata ekshibicjonizmu na lodzie wyhodował tyle BATu, że sam go ogrzeje a doniesienia o potędze umysłu można włożyć między bajki. Nic bardziej mylnego! Większość badanych zareagowała aktywacją większej ilości BATu, nawet prawie czterokrotnie przewyższającej Człowieka Lodu.

 

Metoda Wima Hofa a badania naukowe to dopiero początek drogi Wima przez uniwersytety. Na opisanie przeze mnie czeka jeszcze kilka pozycji a w kolejce do publikacji powiązanie WHM z boreliozą – wyniki, dając wiarę słowom osoby mającej z Wimem bezpośredni kontakt, niezwykle obiecujące!

Adaptację do zimna najlepiej zacznij od zimnych pryszniców. Może zachęci Cię do spróbowania mój artykuł: zalety zimnego prysznica, o których nie miałeś pojęcia? Wystarczy liznąć trochę podstaw i można zaczynać romans z zimnem a od czasu do czasu odwiedzać mnie na blogu szukając lodowych nowinek. 


Źródło: 1

Zdjęcia za zgodą ekipy Innerfire z wimhofmethod.com


Pragnę zaznaczyć, że nie jestem pracownikiem służby zdrowia. Zanim zaczniesz działać na własną rękę skontaktuj się z takowym. 😉
A! Warto dzielić się wiedzą ze znajomymi. Będę niezmiernie wdzięczny jeśli klikniesz któryś z poniższych przycisków!

27 Udostępnień

10 komentarzy

  • Mała

    Czy moge stosowac kiedy podejrzewam ciaze albo kiedy planuje i zajde ? Dlaczego jest przeciwskazaniem w ciazy? Mam stresujaca prace mysle ze metoda ulatwilaby mi zycie.

    • filip.dunajewski

      Tak dynamiczne metody oddechowe nie są zalecane podczas ciąży. W przypadku WHM hipotetycznie może dojść chociażby do niedotlenienia płodu. Musimy pamiętać, że to jest dopiero rozwijający się organizm, który nie ma takich możliwości dostosowania się do środowiska jak my. Jest mniej elastyczny.
      Co do zimna, jest grupa kobiet, które morsowały będąc w ciąży – ale z wcześniejszym stażem (możesz podpytać je o więcej szczegółów na grupach morsów).
      Moim zdaniem lepiej nie ponosić ryzyka związanego ze stosowaniem tak dynamicznych metod, opierających się na wywołaniu szoku w organizmie, a raczej na bezpiecznych i równie dobrze wyciszających – np. medytacji, skupieniu na spokojnym oddechu. 😉

      • Mała

        Masz racje;) Dzieki wielkie;) interesuje mnie jeszcze czy stosowanie metody przez osoby z zapaleniem stawow czy to ZZSK czy reumetoidalnym jest raczej niewskazane? Pytam pod kątem morsowania czy to nie szkodzi stowom? Od zawsze mam jakies takie przekonanie, ze chore stawy lubia cieplo. Wiesz moze cos na ten temat? Czy sa jakies badania?

        • filip.dunajewski

          W badaniach naukowych używano zarówno terapii ciepłem jak i zimnem. Pierwsze pomagało w przypadku „sztywności” kończyn, drugie w zmniejszaniu bólu. Zimno ponadto zdaje się dawać lepsze efekty podczas ostrej fazy RZS.
          Na grupie Wima wiele osób zachwala przeciwzapalny efekt jaki zauważyli po kilkumiesięcznej praktyce WHM – niektórym udało się pozbyć choroby zarówno we wczesnej fazie jak i przewlekłej. Inni nadal się z nią zmagają ale zauważyli lekką poprawę.
          O tyle, o ile długotrwała praca w zimnym otoczeniu zwiększa ryzyko RZS, o tyle krótki bodziec w postaci zimna może uspokoić reakcję autoimmunologiczną organizmu – o co podczas leczenia choroby się zabiega.
          Na pewno wiele zależy od danego organizmu i stopnia rozwinięcia choroby, ale ćwiczenia oddechowe i uważne obserwowanie reakcji ciała w przypadku zdecydowania się na zimno to podstawa. 🙂
          Tutaj masz filmik z jedną z pierwszych osób, którym Wim pomógł. https://www.youtube.com/watch?v=m7YtQywTr3s

  • Bzymbz

    Fajne artykuły 🙂 Zamierzam zastosować tą metodę. Jak w ziemie uchylam okno, żeby przewietrzyć pokój, to czuję coś takiego fajnego, co ma związek z zimnym, zimowym powietrzem. Jeśli będę w stanie wyregulować układ immunologiczny, to może poradzę sobie z alergiami. Pewnie nikt nie robił badań pod tym względem.

    • filip.dunajewski

      Nie spotkałem się z takimi badaniami, ale masz rację, że poprawa funkcjonowania układu immunologicznego może sporo pomóc.
      Skoro otwarcie okna zimą sprawia Ci przyjemność to będzie łatwiej się wkręcić, powodzenia 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close