szkodliwość patyczków higienicznych
Zdrowie

3 dowody na szkodliwość patyczków higienicznych

Udostępnień 0

Większość ludzi stosuje patyczki higieniczne (czy też patyczki do uszu) nie zdając sobie sprawy jak bardzo narażają swoje zdrowie. Okazuje się, że wiara w oczyszczające właściwości ubijania coraz głębiej w uszach woskowiny jest absurdem kończącym się najczęściej zawrotami głowy i wizytą u laryngologa czy w szpitalu. Jeśli zadałeś sobie pytanie: czy patyczki do uszu szkodzą, jesteś w dobrym miejscu by raz na zawsze je odłożyć. (Przy okazji będziesz generować mniej śmieci, w duchu less waste!)

Jedynie 2/3 osób po 65. roku życia nie cierpi na problemy związane ze stopniową utratą słuchu.

Składa się na to wiele czynników jak głośne: środowisko pracy, muzyka a nawet suszarka do włosów, no i oczywiście właściwa higiena, o której w przypadku uszu nie trzeba nawet pamiętać, bo „zaniedbanie” okazuje się najlepszym ratunkiem dla jednego z ważniejszych zmysłów.

W samym USA wciągu 21 lat około 263 000 osób poniżej 18 roku życia trafiło do szpitala z powodu patyczków do uszu, co daje 34 zgłoszone przypadki każdego dnia. Najczęstszymi objawami były: uczucie ciała obcego w uchu (30%), przebicie bębenka (25%) i uszkodzenie tkanki miękkiej (23%).

szkodliwość patyczków do uszu nie dla jelenia

Dlaczego więc szkodliwość patyczków higienicznych to coś na czym warto się na chwilę zatrzymać (nawiasem mówiąc, na opakowaniach jest informacja by ich nie wkładać do uszu):

1. Zakłócenie naturalnego procesu oczyszczania

Grzebiąc patykiem w uchu przerywamy naturalny proces oczyszczania ucha. Wosk jest produkowany głeboko w uchu, skąd rozpoczyna wędrówkę na zewnątrz, pozwól mu dotrzeć chociaż na tyle daleko byś mógł go wygrzebać małym palcem (rzekomo wyznacza on bezpieczną odległość). U osób starszych wosk może być twardszy i suchszy, a remedium na to jest jak zawsze prawidłowe nawadnianie organizmu – szczyptę soli rozpuść na języku chwilę przed wypiciem szklanki wody. To samo tyczy się osobników, rzecz jasna, przewlekle odwodnionych, czyli niepijących minimum 1,5 litra wody dziennie.

2. Jest to najzwyczajniej w świecie niebezpieczne

Patyczki do uszu mogą pomimo swojego niepozornego wyglądu przebić bębenek lub uszkodzić kanał ucha. Poza częścią wosku wydobytą na bawełnianym patyczku zostawiamy po sobie ubity, trudny do usunięcia wosk i oderwane kawałki bawełny. Nagromadzenie się tak zbitego wosku prowadzi do zapaleń ucha wewnętrznego objawiającego się bólem oraz pogorszeniem słuchu. Utrudnia też wibrowanie delikatnej membrany, co również może być przyczyną utraty słuchu.

3. Wosk nie jest niehigieniczny!

Natura nas w go zaopatrzyła z kilku dobrych powodów, m.in.:

  • jest naturalnym nawilżaczem – nie pozwala skórze wewnętrzego ucha wysnąć,
  • wychwytuje kurz i bród zanim dotrze wewnątrz ucha, skąd już niedaleko do najważniejszego organu mózgu,
  • w drodze na zewnątrz absorbuje martwy naskórek,
  • zatrzymuje bakterie i wirusy przed dostaniem się wgłąb ciała.
Skoro już zostałeś przekonany, że szkodliwość patyczków higienicznych to realne zagrożenie a wydaje Ci się, że woskowina wręcz wypływa uszami lub jest wysuszona mam dla Ciebie kompromis.

Po kąpieli możesz bez problemu sięgnąć nadmiaru rozpuszczonej woskowiny palcem lub poczytać o oczyszczaniu uszu olejem.


Źródła: 1, 2, 3


Pragnę zaznaczyć, że nie jestem pracownikiem służby zdrowia. Zanim zaczniesz działać na własną rękę skontaktuj się z takowym. 😉
A! Warto dzielić się wiedzą ze znajomymi. Będę niezmiernie wdzięczny jeśli klikniesz któryś z poniższych przycisków!

Udostępnień 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close